Always time for tea…

Dzisiejsza praca jest prezentem na nowe mieszkanie dla naszych znajomych. W ich mieszkaniu, zresztą tak jak w moim, panują biele i szarości, do których łatwo dopasować dodatki. Gospodyni sama wybrała tą serwetkę dawno temu, więc nie pozostało mi nic jak ja schować i czekać na lepszy dzień:)